Tylko tu o sporcie to, czego gdzie indziej nie ma
Blog > Komentarze do wpisu
Fryzjer goli dziennikarzy

Wtorek, 8 stycznia 2008 r. Springerowskie gazety w komplecie zachłystują się rozmową, którą przeprowadziły z niejakim Fryzjerem, domniemanym szefem piłkarskiej mafii, przebywającym od miesięcy w areszcie we Wroclawiu.

Wszystko fajnie, tylko... po co to wszystko. „Przegląd Sportowy” od wczoraj trąbił, że „Fryzjer sypie zza krat”, że tylko im powiedział prawdę o piłkarskiej mafii, że wyznaje straszną prawdę, itd... Po czym np. „Dziennik” w rzeczonym wywiadzie sam drukuje choćby takie zdanie-perełkę autorstwa Fryzjera: „Nie bedę się przed wami spowiadał”...

Ale popatrzmy, jakie tajemnice zdradził „PS”. Cytaty będą dosłowne:

- Nie (na pytanie, czy kierował grupą przestępczą);

- Wszystkie 66 zarzutów jest nadmuchanych;

- Ani razu (na pytanie, ile razy wziął pieniądze za ustawienie meczu);

- Z dobrego serca dawałem. Mam to po mamie (na pytanie, dlaczego rozdawał numery telefonów do sędziów);

- Bo się opłacało (na pytanie, dlaczego tak często zmieniał karty w komórce);

- Niby jakim sposobem (na pytanie, czy wpływał na obsadę sędziowską);

Teraz weźmy „Dziennik”. Rozmowa niby ta sama (w „PS” podpisały ją dwie osoby, w „Dz” jedna), ale i pytania (tu jest ich zresztą więcej), i odpowiedzi jednak inne. Prawdopodobnie to, co „PS” zajmie dwa dni, „Dz” zrobił w jeden. Z tym że, oddając sprawiedliwość, oczywiście w obu tytułach rozmowy z „Fryzjerem” są równie demaskatorskie w treści...

Ale spójrzmy, co jeszcze ciekawego „wyznaje” „Fryzjer” w „Dz”, czego nie „wyznał” w „PS”:

- Ja już jestem starszy człowiek, co ja mogłem (na pytanie, czy jak się czuje szef piłkarskiej mafii);

- To są jakieś ziobrowskie metody, że jedno połączenie telefoniczne równa się jedno przestępstwo (na pytanie, czemu przeprowadzał tak dużo rozmów);

- Proszę zostawić go w spokoju! To chłop z zasadami, po ojcu i dziadzie bardzo związany z Kościołem (na pytanie o sędziego Marka R.);

- To było zwykłe przekazanie koperty. Nie miałem z tego nawet grosza zysku (na pytanie o trzykrotne pośrednictwo w przekazywaniu pieniędzy, do którego się przyznał);

Z kolei w „Fakcie” treść rozmowy z „Fryzjerem” jest żywcem wzięta z „PS”.

I jeszcze jedno. To, niestety, nie koniec. W jutrzejszych gazetach druga część wywiadu. Będzie się działo...

wtorek, 08 stycznia 2008, blogtrotter
Komentarze
Gość: , bzp175.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/01/08 14:27:42
LOL


CZUJE ZE PEWNEJ GAZECINIE FRYZJER ODMOWIL WYWIADU I STAD TE ZALE...
-
Gość: mer, gw.cognitor.pl
2008/01/08 16:03:45
też miałem takie odczucie po przeczytanie tego czegoś co axel nazwał wywiadem...pzdrowienia dla gw
-
Gość: Orlando, 90-156-89-237.magma-net.pl
2008/01/09 01:27:39
Jak Przegląd Sportowy obublikował listę Fryzjera, to GW tez nie potrafiła zareagowac inaczej, jak obśmiewając material konkurencji. Fachowcy znowu dostali w trąbę i boli, ot co.